| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Gina puppy
Dołączył: 15 Wrz 2008 Posty: 6
Skąd: Warszawa
|
|
nie chcę wywoływać afer ale śmieszy mnie to całe socjalizowanie. Bo szczenięta odchowywane wśród ludzi w normalnym domu po normalnych psychicznie psach nie trzeba socjalizować.
 Interesuję się psychologią i psychiką psów od ponad 20 lat przeczytałam wszystkie ksiażki znanych specjalistów i z doswiadczenia wiem, że charakter się dziedziczy i byłam w kontakcie a teraz będę na szkoleniu u Kłosinskiego |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kamila puppy
Dołączył: 23 Wrz 2008 Posty: 9
Skąd: Szczecin
|
|
| Gina napisał: | nie chcę wywoływać afer ale śmieszy mnie to całe socjalizowanie. Bo szczenięta odchowywane wśród ludzi w normalnym domu po normalnych psychicznie psach nie trzeba socjalizować.
Interesuję się psychologią i psychiką psów od ponad 20 lat przeczytałam wszystkie ksiażki znanych specjalistów i z doswiadczenia wiem, że charakter się dziedziczy i byłam w kontakcie a teraz będę na szkoleniu u Kłosinskiego |
Nie jestem specjalista w tej dziedzinie,nie jestem ani psychologiem ani hodowca,ale skoro twierdzisz,ze charakter sie dziedziczy to jak wytlumaczysz ,ze kazde ze szczeniat jest inne.Jedne mocno gryzie,inne nie lubi przytulania i glaskania,inne wciska sie na kolana przy kazdej okazji itd. Stanowczo jestem za tym co i jak robi Kasia,wiem ze na pewno nie zrobi krzywdy tzw wczesna socjalizacja i chetnie polece jej hodowle kazdemu chetnemu.
Kasiu prosze o fotki jak smacznie wcinaja z nowych miseczek  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
davy junior

Dołączył: 02 Sty 2008 Posty: 123
Skąd: woj. Pomorskie/Nadrenia-Palatynat
Skype:
|
|
Obie macie po czesci racje:
Zachowanie jest w duzej czesci dziedziczne (Kamila, kazdy szczeniak ma inne geny dlatego inaczej wygladaja i sie zachowuja), ale mozna dobra socjalizacja rozwojem zachowania sterowac.
Mysle, ze stymulacja jaka przeprowadza kasia_beagles nie zaszkodzi (jezeli nie jest to jakas stymulacja zapozyczona ze sceny SM wykonywana np. pradem  ).
Kazdy z nas hodowcow ma swoje metody i swoje idee i my jestesmy odpowiedzialni za szczeniaki z naszym przydomkiem, wiec niech kazdy robi jak uwaza. _________________ Dogs are pets-
Beagles are family!
 |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ibazelka junior

Dołączył: 02 Sty 2008 Posty: 180
Skąd: Toruń
|
|
| Gina napisał: | | nie chcę wywoływać afer ale śmieszy mnie to całe socjalizowanie. Bo szczenięta odchowywane wśród ludzi w normalnym domu po normalnych psychicznie psach nie trzeba socjalizować. |
no wlasnie to jest socjalizacja - szczenieta wychowywane wsrod ludzi, w domu maja dostarczana ogromna ilosc bodzcow, co bardzo pomaga im w doroslym zyciu.
Oczywiscie, ze charakter sie w duzym stopniu dziedziczy, jednak kazde szczenie jest inne, rodzi sie z roznym "oknem socjalizji", dlatego waznym jest dostraczyc mu jak najwiecej bodzcow, bo skad wiesz, ktore z nich potrzebuje ich wiecej Jak wybieralam pierwszego psa w jednym miocie bylo kilka roznych charakterow Cooper pierwszy do nas wybiegl, wital sie i od razu chcial w swiat ruszac, jego brat schowal sie do kata i nie chcial wyjsc. Oba osobniki po tych samych rodzicach a zachowania diametralnie rozne. Cooper do dzis jest psem odwaznym, ciekawym swiata, ludzi i innych psow. Ma wspanialy zrownowazony charakter (opinia kilku szkoleniowcow, sedziow kynol.)
Grisze jak ogladalam 2 razy, tez wulkan energii, od razu sie z nami wital, cieszyl, bawil, jak zmienil otoczenie (wyszedl z gniazda) rzeczywistosc troche go zaskoczyla, nie byl chyba przygotowany na spotkanie z prawdziwym swiatem (serce miasta, tlumy ludzi, okrzyki dzieci). Na poczatku bylo naprawde niefajnie, teraz jest o niebo lepiej, jednak nadal jest nieufny w stosunku do nieznajomych - tych co pierwsi go zaczepiaja i chca glaskac. Z kolei jak juz pozna jest skrajnie wylewny i czuly, wieksza przytulanka niz Cooper. O rodzicach nic mi nie wiadomo, zeby mieli problemy psych (osobiscie nie zauwazylam anormalnego zachowania), poza tym od strony ojca maja z Cooperem wspolnych przodkow.
Oba psy pochodza z hodowli kenelowych, nie mieszkaly w domu z hodowca, oba 2 rozne charaktery.
Uwazam, ze to co robi Kasia jest naprawde wazne a juz napewno nie zaszkodzi. Pewne zaniedbania w wieku szczeniecym znajduja swoje konsekwencje w doroslym zyciu i niekiedy sa trudne do naprawienia
Jestem za  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
wiolentynka junior
Dołączył: 28 Maj 2008 Posty: 68
Skąd: Namysłów
|
|
| Gina napisał: | nie chcę wywoływać afer ale śmieszy mnie to całe socjalizowanie. Bo szczenięta odchowywane wśród ludzi w normalnym domu po normalnych psychicznie psach nie trzeba socjalizować.
Interesuję się psychologią i psychiką psów od ponad 20 lat przeczytałam wszystkie ksiażki znanych specjalistów i z doswiadczenia wiem, że charakter się dziedziczy i byłam w kontakcie a teraz będę na szkoleniu u Kłosinskiego |
Człowiek uczy się całe życie, a głupim umiera
Myślę, że warto być otwartym na różne pomysły i warto szanować czyjeś doświadczenie, to ubogaca i pomaga  |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
kasia_beagles junior

Dołączył: 02 Sty 2008 Posty: 143
Skąd: Wołomin/ k.Warszawy
|
|
Gina, aż trudno uwierzyć, w to co piszesz "że szczenięta nie potrzebują żadnej socjalizacji"...
I to osoba, która rzekomo interesuje się psychologią
To prawda, że każde szczeniątko ma swój własny charakter - jedne szczeniaczki są bardziej nieśmiałe, drugie odważne, trzecie przytulaśne, a czwarte niezależne, itd... ale co zapewnia im socjalizaja? A to,że będą świetnie przystosowanymi społecznie psiakami - i nieważne czy to będą te pieski odrobinkę nieśmiałe czy bardziej odważne, wszystkie będą potrafiły funkcjonować wśród ludzi i innych psiaków również dobrze. A my będziemy cieszyli się z przyjaciela, który nie ma żadnych lęków czy fobii  _________________
 |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|